Menu

Ślub w Stalowej Woli – Maria i Igor

Każdego roku trafia mi się taka para, że już po przekroczeniu progu domu czuję, że będę miał świetny materiał. Tak było właśnie tym razem.  Nie ukrywam, że okolice Stalowej Woli to moje ulubione miejsce pracy. Ludzie są tam bardzo serdeczni i bezpośredni a na weselach zawsze „się dzieje”.  Próbowałem sobie przypomnieć, czy z kilkunastu ślubów, które tam fotografowałem trafił mi się jakiś taki „przeciętny” i powiem Wam, że nie potrafię sobie przypomnieć takiej imprezy. Z Marią i Igorem pracowało się jak z dobrymi znajomymi. Kompletnie nie przeszkadzał im aparat i czuli się mega swobodnie. Na Połoninie Caryńskiej wiało jak diabli i było naprawdę niesamowicie zimno. Nie wytrzymaliśmy do zachodu słońca, ale zdjęcia i tak wyszły świetnie.

Ślub: Parafia Matki Bożej Różańcowej w Jacie
Wesele: Zajazd nad Łęgiem
Plener: Połonina Caryńska – Bieszczady